Sekcją Finansową UB na Dolnym Sląsku kierował w latach 1949-54 we Wrocławiu Stanisław Ligoń, prawdziwe nazwisko Lemberger
Kategorie: Wszystkie | ALBUM | POST | Radio Katowice | SOWA
RSS
czwartek, 29 czerwca 2006
Zytówka obawia się o powagę urzędu, a Lech Wałęsa obalił komunę bez obaw

MOTO:
A wlasnie przeczytalem, ze premier chce wspopracowac z Gilowska, a
prokuratura bierze sie za tych, ktorzy ja wrobili - tzn. za "sily
patriotyczne".

 Zytówka obawia się o powagę urzędu,

 a,  czy to Polska urzędem stoi?  Czy może to jeszcze na przykład jeden jakiś podły szantaż, albo niecna groźba szantażu naruszyć to, czego nigdy nie było i nie ma?  Tak jak nie było  i nie ma skarbu w Ministerstwie Skarbu, w którym ta Gilowska robiła za ministra?

 - A jeśli nic na tę Zytę nie ma, żadnych kwitów, papierów, haka ani kitu, to czego się ona boi?  Czym ją ten UB-ek wprowadzający w błąd tak postraszył?

- A po co ją tamten zwolnił, co ją teraz znowu do żłobu przygarnia? Czy nie wystarczy to  już tych gupich kroków w rządzie, który nie wie, jak ma upaść?

 Bo na przykład w takim Israelu to był problem, z tym tak zwanym rządem, palestyńskim, który nie miał z czego dziesiątkom tysięcy swoich nauczycieli, policjantów i urzędników pensje płacić.  I ten rząd nie płacił miesiącami, i nie mieli z czego żyć, kobiety, dzieci. Unia Europejska, do której te Ministerstwo Skarbu płaci rocznie składkę z Warszawy, tzw. frycowe, ulitowałła się wreszcie i postanowiła wypłacić dla tych rodzin palestyńskich 105 milionów Euro, za pominięciem tego antyżydowskiego rządu palestyńskiego, co go żydzi w Israelu i w Europie nie muszą przecież uznawać. Bo tego rządu już nie ma, tak jak Zytówki nie ma w Ministerstwie Skarbu, którego w Polsce też nie ma.

To przez jedną noc ten problem został rozwiązany: wjechały czołgi sojusznicze do tej Strefa Gazy administrowanej bez kasy, bo lud był bez chleba i trzeba było coś zrobić, żeby się te miliony obiecanych Euro nie rozeszły po kościach.

 Czy jakaś partia w Polsce odezwała się coś w tej sprawie? Czy jakiś rząd, stronnictwo, platforma, radio Maryja, albo pojedynczy chociaż dziennikarz, czy polityk  się przejął - jak Gilowska - powagą chwili? Czy pomyślał chociaż jeden w Polsce, żeby się spotkać i pogadać z prawdziwym przedstawicielem Narodu?  Chociażby tego narodu, który miał te pieniądze od Polskiego Narodu dostać?

 Jeden tylko Lech Wałęsa 30 czerwca o godzinie dziesiątej spotyka się z Ambasadorem Palestyny w Polsce.  Ale czy Wałęsa to polityk? Tak sobie ułożył ten Wałęsa program dnia, że o godzinie dziewiątej zje  śniadanie w Instytucie Lecha Wałęsy, a o 12 obiad. A gdzie ten Ambasador będzie jadł?  A kiedy wreszcie Lech Wałęsa przestanie wyzywać od "Dezerterów" swoich kolegów z Solidarności, którzy musieli zabierać manatki nie przymierzając jak jaki arab? A nie powinni byli wyjechać z Polski - jak słusznie Lech Wałęsa zauważa.  

 Wątpliwa przeszłość Gilowskiej dla Kaczyńskich i premiera Marcinkiewicza nie jest już wątpliwa, chociaż Gilowska do Sądu Lustracyjnego się nie stawiła.  Polska nie stoi powagą urzędu; można robić cuda na urzędzie jak na juwenaliach, bo przykład idzie z góry, tu kliknij, żeby posłuchać meldunku kandydata na Prezydenta Reczypospolitej, a przy okazji: słuchaj, Jezu, jak ci śpiewa lud.

 Jeżeli zaś będzie ktoś chciał zjeść wspólnie kolację, to nie jak Polak z Palestyńczykiem, ale rzeczowo i na temat. Bo przez ostatnie dwa stulecia Polska nie zawsze była. A nawet jak już była, to przeważnie w opałach.  Polaków jednak nikt nigdy nie powstrzymał, żeby zrobili wciąż coś dla Ojczyzny i Narodu, zwłaszcza  kiedy nie szło już nic zdziałać.

Stan Dawid Ligoń

http://sowa.beeplog.de/17379_138409.htm

22:58, kultur , SOWA
Link
wtorek, 27 czerwca 2006
W zajebistym Muzeum KOSTRO

W zajebistym rządzie Buzka za ministra Kultury robił Kazimierz Michał Ujazdowski.
Było zajebiście, były duże możliwości.
 
W ministerstwie  rządził Robert Kostro, siedział za palmą,  w pierwszym pokoju po prawej stronie.
 
Potem wyprowadził kasę na Europalia do Brukseli i sam się też wyprowadził, żeby  dopilnować tej kasy.
 
http://www.europalia.pl/www.europalia.pl/en/list03.html
 
Kostro robił za szefa gabinetu politycznego Ministra,
a za szefa gabinetu politycznego premiera robił Kazimierz Marcinkiewicz.
 
W zajebistym rządzie Marcinkiewicza Ujazdowski robi znowu za Ministra Kultury,
a Kostro za Dyrektora Muzeum Historii Polski

Kostro nie ma chyba stopnia naukowego, a wypowiada się w gazecie "Rzeczypospolita" jak mełamed w chederze:

W ciągu ostatnich 15 lat dokonała się w Polsce prawdziwa edukacyjna rewolucja w dostępności nauczania. Dość powiedzieć, że od 378,4 tys. studentów w roku akademickim 1989/90 doszliśmy do 1800 tys. Liczba szkół wyższych wzrosła w tym czasie z 98 do 377, a współczynnik scholaryzacji dla generacji w wieku 19 - 24 lat z 9,8 proc. do 34,5 proc. (łącznie ze starszymi studentami jest to nawet 45,6 proc.). Taka rewolucja byłaby niewyobrażalna, gdyby nie powstanie wolnego rynku w dziedzinie edukacji
www.rzeczpospolita.pl  http://www.republikanie.com/marekmojsiewicz/?id=1050 
 
Tygodnik Siolidarność natomiast donosi: Nowe muzeum ma powstać w ciągu trzech-czterech lat kosztem 40 mln zł w zrekonstruowanym Pałacu Saskim przy warszawskim placu Piłsudskiego
http://www.tygodniksolidarnosc.com/2006/19/6_muz.html
  
Pałacu Saskiego na szczęście jeszcze nie ma, warto więc przypomnieć, że jakieś dziesięć lat temu, około roku 1996 z koncepcją odbudowy Pałacu Saskiego ujawnił się na zjeździe towarzystw niemiecko-polskich Janusz Marchwiński, były redaktora Radia Wolna Europa, potem przewodniczący stowarzyszenia Polnischer Rat Bundesverband. Propozycja odbudowy  pałacu najgorszych królów, jacy zasiadali na tronie Rzeczypospolitej, symbolu epoki zdrady i zaprzedania spotkała się ze zdecydowaną krytyką Polaków w Niemczech.  Marchwiński został odwołany; formalnym powodem odwołania (ustąpienia) były nie rozliczone jak należy środki finansowe pobrane od niemieckiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych przez Marchwińskiego jako prezesa stowarzyszenia Bundesverband, powszechnie uznawanego za organizację żydowskiej Polonii w Niemczech.
 
Nie było 10 lat temu i nie ma  taraz w Polsce żadnego istotnego powodu dla Narodu Polskiego , żeby wydawać pieniądze na stawianie od nowa budynków, które symbolizują władzę w Polsce ludzi pozbawionych honoru, zdrajców i przeniewierców, oszustów i szalbierzy.  August jeden i drugi są ludźmi, którzy zasłużyli się  tylko i wyłącznie dla złodziei i cwaniaków, a Polsce odebrali suwerenność i bezbronną przysposposobili do  tragedii rozbiorów.
 
Psy szczekają, budowniczy jadą dalej: w centrum Warszawy stoioto już  jeden symbol zniewolenia Narodu Polskiego. W  najblizsza srode 28.06.2006  w godz. od 9:00 do 14:00 odbędzie się w nim konferencja dotyczaca polityki zagranicznej warszawskiego MSZ  w stosunku do Wschodu.
Czego szukamy na Wschodzie?
IDEE I REALIA POLSKIEJ POLITYKI ZAGRANICZNEJ WOBEC BIAŁORUSI, ROSJI I UKRAINY
Wśród prelegentów znaduą się:
prof. Jerzy Kłoczowski, amb. Marek Ziółkowski, dr Ryszard Zoltaniecki, red. Jerzy Marek Nowakowski, prof. Pomianowski, prez. Adam Pomorski,
amb. Ryszard Schnepf.

Miejsce konferencji:
Collegium Civitas, Pałac Kultury i Nauki w Warszawie, Pl. Defilad 1, XII piętro, aula A

środa, 11 stycznia 2006
ob. SCHNEPF, doradca w MSZ ds. rozbijania POLONII

          

III.  Sądownictwo i prokuratura

Oswald Sznepf   - sędzia WSR Rzeszów

http://www.polonica.net/mordercy_Polakow.htm

 

 
http://de.groups.yahoo.com/group/sowa-frankfurt/message/328
 
 
Bo w takim np. Izraelu lobby żydowskie jak już coś ma na celowniku, to nie trwa to długo.
Tak samo dzieje się wAmeryce i w innych krajach, a świadczy to nie tylko na korzyść celownika.
 
Tymczasem żyd krajowy Michałkiewicz o słowiańskim imieniu Stanisław  plecie duby smalone,
 że radio Maryja "jest na celowniku razwiedki i lobby żydowskiego w Polsce".
http://www.korespondent.pl/index.php?x=artykul&id=1232
 
Kto tylko chce wiedzieć, ten wie, że Radio Maryja założone zostało po spotkaniach w Magdalence i tzw. okrągłym stole,
a więc nadaje w rozgrabionej (przez kogo?) Polsce od kilkunastu lat.
 
Z prostych obliczeń i rabinackich wywodów lidera partii skrajnie prokapitalistycznej (Unia Polityki Realnej,
która z katolickiej nauki społecznej Kościoła programowo i zwyczajnie po prostu sobie kpi) wynika,
 
że razwiedka i lobby żydowskie mają radio Maryja na celowniku przynajmniej od dwudziestupięciu lat.
 
Bo lobby żydowskie i razwiedka wiedzą przecież, co w trawie piszczy na długo przed tym,  zanim to się w tej trawie zagości.
 
Pytanie brzmi: po co ten Michałkiewicz chce mieć Polaków za głupszych od siebie?
A kto mu dał prawo atakować rawiedkę, jeżeli ta ma taki dobry celownik?
 
No, a ten Kostro, to jak czasem coś wypowie, to się to zaraz spotyka z zasadniczą i merytoryczną krytyką:
 
POLEMIKA - "Amelia i krasnoludki" - z artykułem w Rzeczpospolitej z 6.06.2002 r.
 
Robert Kostro ("Rz" z 6.06.2002, "Kultura inwestycji") nie opiera się na faktach, ale na własnym o nich przeświadczeniu. Jako szef gabinetu politycznego ministra Ujazdowskiego, a potem wicedyrektor Instytutu Adama Mickiewicza wniósł twórczy wkład w tworzenie budżetowej katastrofy kultury. Dziś niewiele ma do zaproponowania oprócz krytyki.
 
A to nie ma przyzwoitego muzeum sztuki współczesnej. A to nie ma możliwości eksponowania kolekcji ani środków na gromadzenie zbiorów. Wspominając z nostalgią trzech poprzednich ministrów kultury, Kostro nie obarcza ich odpowiedzialnością za te braki. Wręcz przeciwnie. Ich zasługi widzi ogromne.
http://www.mk.gov.pl/website/index.jsp?artId=566
 
To może jest inne Muzeum, żeby ten Kostro mógł przejść, a w tym budynku, który był symbolem  pohańbienia Narodu Polskiego, może jaki inny naród wymyśli coś mądrzejszego niż ten, co podsunął ten niedobry pomysł Marchwińskiemu, którego odwołano 10 lat temu  i Robertowi Kostro, który jest młodszy od premiera, więc skąd mógł wiedzieć, w co się pcha?
Stan Dawid Ligoń
http://sowa.beeplog.de/17379_136839.htm
14:54, kultur , SOWA
Link
niedziela, 18 czerwca 2006
Nie ma zgody Polaków na ukrywanie prawdy przez biskupów

  

niedziela, 18 czerwca 2006
mafia w Kościele Mariackim niezgodnie z prawem unijnym, ale w zgodzie z pojęciem o moralności Stanisława kardynała Dziwisza  

Nie ze sznurem do świątynii, ale z orczykiem do kurii biskupiej wchodzi dzisiaj Pan Jezus Chrystus, żeby pogonić z Kościoła Mariackiego bandę złoczyńców, która od kilkunastu lat kasuje za dopuszczanie Katolików i Polaków przed cudowne oblicze Maryii w ołtarzu Wita Stwosza.

Likwidacja Służby Bezpieczeństwa otworzyła w Krakowie nowe możliwości także przed 28 kapusiami w sutannach, którzy nie mogli już dlużej gnębić kapelana Solidarności z Nowej Huty, ks.  Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego w nadzieii na osiąganie korzyści materialnych.

O 6 tysiącach ludzi pracujących jawnie dla Poczty Polskiej a tajnie dla Służby Bezpieczeństwa mówiło się w Polsce otwarcie za czasów prezydentury Wałęsy. Ci ludzie podsłuchiwali nasze rozmowy telefoniczne, naruszali tajemnicę korespondencji, wyjmowali banknoty i czeki z prywatnych listów, kradli zawartość przesyłanych pocztą paczek.  Księża Kościoła Katolickiego nie wspominają, żeby kogoś z tej grupy złoczyńców ruszało sumienie, a tajemnica spowiedzi nie zabrania przecież tzw. syntetyzujących wypowiedzi ogólnych na temat. Czy w IV Rzeczypospolitej, Prawa i Sprawiedliwości, dowiemy się chociaż, co stało się z tymi podwójnymi etatami? Minister Spraw Wewnętrznych Ludwik Dorn nie jest w tej sprawie objęty mocą Kodeksu Prawa Kanonicznego, a Ustawa o dostępie do Informacji Publicznej zobowiązuje chyba do poinformowania obywateli Rzeczypospolitej obojga narodów o tym, czy tajni agenci nadal zbierają na poczcie znaczki ze śliną skinhedów dla kolegów z Laboratorium ABW?

Z myślą o korzyściach materialnych żydzi tańczyli wokół Złotego Cielca, zaś  katolicy w Polsce uzyskali po 1989 roku prawo do zakładania firm, organizacji i stowarzyszeń, których działalność gospodarcza nastawiona jest na osiąganie zysku.

Afery związane z osiąganiem zysków przez drukarnie diecezjalne w Katowicach i w Gdańsku powinny jak orczyk  zachęcić biskupów we wszystkich diecezjach do przeprowadzenia prawdziwej lustracji laikatu i duchowieństwa, osób prowadzących działalność gospodarczą, tudzież szkoły katolickie, uczelnie - a nie tylko do prześwietlenia przeszłości pracowników i współpracowników toruńskiej rozgłośni Radia Maryja.  

Nie wystarczy więc powołanie w czterech polskich diecezjach komisji do przejrzenia akt IPN-u, spuścizny po agentach żydokomunistycznej Służby Bezpieczeństwa. I zapisanie kilku stron papieru mową teologiczną w stylu mowy nauczanej przez niemoralnego Czajkowskiego, profesora Teologii Moralnej Uniwersytetu Stefana Wyszyńskiego, który ukrywal przez żydami swoje pochodzenie i dlatego mógł latami uchodzić za katolickiego przewodniczącego Komisji ds. dialogu z Judaizmem.  Nie wystarczy słowo "przepraszam" wypowiedziane przez biskupa, bo to jest przepraszanie za cudze winy, wyświechtana grzeczność, której nikt nie oczekuje i która niczego nie rozwiązuje, nic nie załatwia.

Lustracja w Kościele Katolickim nie może odbywać się z myślą o obronie złoczyńców i po to, żeby  nie ujawnić  ich szkodliwego i brudnego moralnie, haniebnego dzieła.

Oczyszczenie musi być dokonane dla dobra Kościoła, z myślą o milionach Bogu ducha winnych wiernych, którzy budują i pomnażają swoim wdowim groszem majątek i wielkość Kościoła. Lustracja musi mieć na celu naprawienie wyrządzonych krzywd i szkód. Kolegialne czytanie w polskich diecezjach akt antypolskiej Służby Bezpieczeństwa  nie może służyć ukrywaniu wrogów Kościoła, bezbożników, agentów i zdrajców narodu.

Wytrwale Szukać Prawdy mają wierni i kapłani Jezusa Chrystusa, nie zrobi tego za nich ukoronowana dzisiaj w wizerunku Matka Boża Ursynowska Wytrwale Szukająca.

Nie ma zgody Polaków na ukrywanie prawdy przez biskupów, bo Prawda to Jezus Chrystus i jego słowa, które mówią Polakom, co to jest powinność i moralność,  a plemię żmijowe bije ta prawda orczykiem po oczach:

Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze obłudnicy! Bo dbacie o czystość zewnętrznej strony kubka i misy, a wewnątrz pełne są ździerstwa i niepowściągliwości. Faryzeuszu ślepy! Oczyść wpierw wnętrze kubka, żeby zewnętrzna jego strona stała się czysta.  Mt 23,25-26.

Amen,

Stan Dawid Ligoń

Ks. Zaleski apeluje o lustracje duchownych (biskupow, zakonnikow i zakonnic, ksiezy), agentow SB i UB

Czeslaw Szewczuk, ks. Tadeusz Zaleski i Stanislaw Handzlik
FOT. Wojciech Matusik / AG

Ks. Zaleski domaga sie ujawnienia prawdy o przeszlosci ksiezy, szczegolnie teraz, gdy toczy sie proces beatyfikacyjny Jana Pawla II. Gazecie powiedzial, ze w sprawie lustracji duchowienstwa wystapil juz jesienia zeszlego roku do arcybiskupa Stanislawa Dziwisza, kiedy otrzymal pierwsze akta w IPN. - Pytalem, co mam robic, ale dostalem tylko enigmatyczna odpowiedz. W nieoficjalnych rozmowach sugerowano mi, abym dal sobie spokoj - powiedzial duchowny.

Krakowska kuria nie chciala wczoraj komentowac jego wystapienia...

http://serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,3152518.html

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski:

...Rzezi w Korosciatynie dokonał oddział UPA, wspierany przez miejscową ludność ukraińską, uzbrojoną w siekiery, kosy, widły i noże; łącznie 600 osób...     w nocy z 26 na 27 lutego 1943 r

http://jedwabne.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?146894

read more

by kulturzentrum@gazeta.pl on 2006-02-09

http://get.rssgenerator.de/?f=164    

18:45, reakcja , Don Stanislao - Stasiu                  http://sowa.beeplog.de/17379_132763.htm
Link Skomentuj »              

http://benediktxvi.blox.pl/2006/06/mafia-w-Kosciele-Mariackim-niezgodnie-z-prawem.html

http://benediktxvi.blox.pl

18:48, kultur , SOWA
Link
środa, 07 czerwca 2006
Papież modli się o odnowę Kościoła katolickiego w Polsce a narodowo myślący Polacy modlą się z Papieżem o ich Kościół

 tymczasem licho nie śpi: zły duch podszeptuje redemptoryście, żeby zapytać Hannę Walentynowicz (PZPR w Stoczni Gdańskiej, koleżanka partyjna komunisty Lisa, Złoty Krzyż Zasługi PRL, prowokacyjnie zwolniona przed strajkiem z pracy): - Czy lustracja księży jest potrzebna, ...czy potrzebne jest poznanie prawdy?

Czort wstąpił znowu w Dziadka Świtonia: wyrzuca kilku kapusiom w sutannach przysłowiową żydowską biedę, którą musiało klepać jego ośmioro dzieci na niewdzięcznej śląskiej ziemi.  Być może jakoś się ten ból ma do nazwiska biskupa Katowic Bednorza, przywoływanego przez wolnego związkowca w internecie? A może jest to też coś więcej, niż tylko  zapowiedź postmodernistycznej dekompozycji śląskiej duszy, coś więcej niż tylko chęć dokopania leżącemu  w tejże  ziemi od dawna biskupowi?  

Wałęsa rzuca się w internecie,  miesza pomyje z pomylonymi majlami, wylewa na głowy Bogu ducha winnych emigrantów Solidarności, bo ma akurat wykłady w Ameryce, a nie potrafi  uwolnić się od myślenia o wielotysięcznych sumach dolarów, które zarabiać musi  na godzinę,  zaś nie stać go przez to na samodzielne ułożenie paru logicznych, po polsku brzmiących zdań i posiłkować się  musi w biedzie tymi samymi szerszeniami,  nieczystościami żydokomuny z Lublina, co już raz.

 Nie będzie odpowiedzi dla Wałęsy także i tym razem. Remuszko też nie dostanie podpisu, bo co to za numer, żeby Remuszko uwiarygadniał setki nieznanych mu żydów, masonów i agnostyków,  tajnych i jawnych współpracowników z listy Marchewki albo Wildsztajna  tylko dlatego, że podpisują te setki ludzi  jegoż apel w sprawie jednego księdza o o urodzie nazwiska ekumenicznej, dwuobliczowej: tatarsko-jedejskiej. Apel do biskupa, wołanie tłumu o odnowę moralną krakowskiego Kościoła. 

Benedykt XVI modli się o odnowę Kościoła katolickiego w Polsce. Narodowo myślący Polacy modlą się razem ze swoim  Papieżem o odnowę dla całego ich Kościoła, a nie tylko dla czterech diecezji, których biskupi zechcieli powołać  kolegialne ciała do czytania teczek SB i UB przekazanych Kościołowi przez Instytut powołany do wybiórczego ujawniania tego, co zakryte, w terminach i w częściach wyznaczonych  przez nieznanych budowniczych nowego, globalistyczno- demokratycznego ładu.

W sowieckiej Rosji żydokomuna obaliła cara i religię, wyrzynała księży katolickich w Hiszpanii, banda zbrodniarzy odurzonych narodowo-socjalistycznym jadem mordowała kapłanów i zakonników tak samo bezwzględnie i okrutnie, jak z zimną krwią mordowani są dzisiaj jeszcze kapłani Jezusa Chrystusa w Polsce. 

Partia głosząca w Polsce skrajny kapitalizm, UPR  żyda Korwina-Mikke i żyda Michałkiewicza krzyczy dzisiaj na falach Radia Maryja: łapaj złodzieja! Łapaj złodzieja, który może przyjść, a nie tego, który kradnie już w trzecim pokoleniu! Bo ci złodzieje, którzy mogą przyjść z Ameryki  to dopiero prawdziwa holokast industry.   Największą aferą III Rzeczpospolitej - zdaniem prezydenta Kaczyńskiego  - jest inwigilacja jego brata bliźniaka przez oficera tajnych służb.   

A jaki prezydent, jaki rząd, który premier dokonał w naszej Ojczyźnie bilansu strat tzw. przemian własnościowych ostatnich kilkunastu lat? Czy zyskał coś Naród Polski na tym, żeby ktoś inny mógł skorzystać z dobrodziejstwa transformacji systemowej? 

Co ma  jeszcze w ogóle na własność Naród Polski w Polsce, jeżeli nie ma już nawet swojego Kościoła? Jeśli lud musi zbierać się na odwagę, bo nie ma odwagi kapłan, przewodnik, który nie szedł do Boga i nie prowadzi do  prawdy, a dobrze wiedział i wie, że Ewangelia mówi jednoznacznie ustami arcykapłanów: " Co nas to obchodzi? To twoja sprawa". Mt 27,4.

Rzeczowy charakter refleksji nie dopuszcza tu emocji - no, taka jest, Kazik prawda.

Stan Dawid Ligoń

 
----- Original Message -----
From: Dziadek
To: SOWA
Sent: Wednesday, June 07, 2006 1:00 AM
Subject: IPN

http://switon.pl/Teczki%20%20IPN.htm
15:02, kultur , SOWA
Link
niedziela, 28 maja 2006
społeczno-intelektualiści napisali apel dla Zastępcy Chrystusa, a jak im podpisze jako pierwszy, to w tym rzecz

W niezwyczajnej, kramiarskiej atmosferze tajemnicy przed światem i każdym człowiekiem utrzymywany jest tekst dokumentu przygotowanego do podpisania przez Benedykta XVI  w Oświęcimiu.  Tekst ma dotyczyć wyzwań stojących obecnie przed światem i każdym człowiekiem, a więc powszechnie znanych rzeczy, zaś po Papieżu może go sobie spokojnie podpisać każdy, kto tylko będzie miał na to ochotę. 

Komunikat na temat tekstu tajemnic oświęcimskich, firmowanych nazwiskiem profesora Andrzeja Zolla, opublikowany został w internecie, a przez 3 dni obejrzało go raptem zaledwie 37 (słownie: trzydzieścisiedem) osób. Polacy cieszą się obecnością Zastępcy Chrystusa w naszej Ojczyźnie, a nie podniecają się literą tekstu, który podsuwa  Zastępcy Chrystusa do podpisania jakaś Akademia Oświęcimska, nie posiadająca jeszcze żadnych dokonań, ani rzesz zwolenników, ale już określająca się mianem "ruchu  społeczno-intelektualnego". 

W komunikacie prasowym zapowiadającym memoriał oświęcimski mówi się także o Akademii jako o  międzynarodowym forum współpracy osób i organizacji, którego celem jest upowszechnienie i twórcze rozwijanie w kulturze oraz praktyce życia publicznego "oświęcimskiego przesłania Jana Pawła II".   Jedną z tych organizacji jest Fundacja Oświęcimskie Centrum Praw Człowieka, która powstała dzięki wsparciu rządu federalnego USA. 

Rząd USA katolicki nie jest, a życie kardynałów Kościoła katolickiego w Ameryce też nie należy do łatwych.  Nie łatwo także zapewne przyszło Metropolicie Krakowskiemu powołanie ateistów i członków gminy żydowskiej do Rady Patronów Centrum Jana Pawła II "Nie lękajcie się",  bo Centrum powołane zostało przecież dekretem biskupim jako „kościelna publiczna osoba prawna”.  A żaden  rabin w Polsce  nie podpisałby ot tak sobie dekretu powołującego do zarządzania i patronowania żydowskim instytucjom religijnym bezbożników i młodszych braci w wierze. Nie oddałby lekką ręką  steru w obce religijnie ręce.

Tymczasem sygnatariuszem apelu-memoriału może zostać każda osoba lub organizacja, która prześle za pośrednictwem internetu poparcie na adres Akademii Oświęcimskiej.  Odsiewaniem ziarna od plew, podpisów elektronicznych prawdziwych internautów od ksywek wesołków-antysemitów zajmie się zapewne specjalny zespół naukowców powołany przez Prof. Andrzeja Zolla, który zanim zasiadł przy jednym z podstolików tzw. okrągłego stołu, napisał ok. 150 prac  z zakresu prawa karnego w PRL, konstytucyjnego i filozofii prawa. 

Jan Paweł II nie błogosławił masonerii, nie błogosławił masonerii żaden Papież.  

 Krakowskie Centrum, zgodnie z  zapowiedzią jego przewodniczącego prof. Andrzeja Zolla, winno powstać według planów sporządzonych przez „chrześcijanina, muzułmanina i żyda”, a  zgodnie z tym, co powiedział Wiceprzewodniczący Rady Centrum ks. bp Józef Guzdek jest ono oddolną inicjatywą wielu środowisk „niekoniecznie katolików i chrześcijan”.

Kościół Katolicki, który jest inicjatywą odgórną Jezusa Chrystusa, w okresie komunistycznej pogardy do Boga i Człowieka utrzymywał i żywił oddolnie przez dziesięciolecia w Polsce różne rady patronackie złożone z tzw. księży-patriotów i tzw. inteligencji katolickiej.  Przyspasabianie wizyty w Birkanau Benedykta XVI dla potrzeb organizacyjnych oddolnego ruchu-forum społeczno-intelektualnego, powołanego odgórnie decyzją krakowskich biskupów, nie jest znowu takie bezmyślne i wewnętrznie sprzeczne, jak sugeruje to komunikat Katolickiej Agencji Informacyjnej.

Stan Dawid Ligoń

http://sowa.beeplog.de/blog.pl?blogid=17379&sess=&categoryid=28142

http://sowa.beeplog.de/17379_121635.htm

03:35, kultur , SOWA
Link
sobota, 06 maja 2006
Radio Maryja głosem ludzi żydłaczących w naszym polskim domu

Wiadomo, że jak Pan Bóg chce jakiegoś biskupa pokarać, to mu odbiera zdrowie. Ostatnio podupadł na zdrowiu biskup Napierała, co  skłoniło go do ustawienia się w bramce Episkopatu Polski przed mistrzostwami nie z tego świata, by zademonstrować niekatolickie przekonanie, że najlepszą obroną jest atak.

Wcześniej Nuncjusz Apostolski w Polsce wyraził zatroskanie Stolicy Apostolskiej związane z działalnością Radia Maryja. Prokuratura w Toruniu wszczęła dochodzenie w sprawie wielomilionowych afer finansowych z udziałem zakonników: Tadeusza Rydzyka i Jana Króla.

Nie może bowiem żaden zakonnik (nawet medialny) dysponować wielomilionowym majątkiem przenoszonym w plastikowych torbach reklamowych, a takich czynów dopuścili się ww. zakonnicy przy zakupie jakiejś gadzinówki, która im upadła, bo musiała upaść. Nie może żaden zakonnik bezkarnie inwestować w spółkę o nazwie, która jest chyba kryptonimem czytelnym dla każdego dziecka: "eS (pe) Be (pe)" - co po odrzuceniu maskującej sylaby: "PE"  daje:  "eS - Be" -  Służba Bezpieczeństwa.  Prokuratura w Toruniu może albo i winna nawet badać wszystkie aspekty afery z udziałem mocno umoczonych zakonników, także aspekty związane z obsadzaniem stanowisk kościelnych poza granicami PRL.

Stanisław Napierała nie ma chyba jednak  żadnego tytułu, by bronić Radio Maryja w arogancki  sposób przed wszelkimi możliwymi atakami. Przedmiotem nauczanym na kierunku Filologia Polska jest bowiem wciąż Kultura Języka, a ta nakazuje np.  zapytać purystów, dlaczego w radiu Redemptorystów nie wymawia się polskiej głoski  R?  Tusk, Gronkiewicz-Walc, Michałkiewicz, Kaczyńscy i setki, tysiące im podobnych w Polsce - wszystkie te postacie jednakowo żydłaczą i jest to niepoprawnością językową, którą każdy polski polonista musi permanentnie i bezwzględnie atakować nie bacząc na to, co pomyśli o tym Napierała, który rzecznikiem Episkopatu Polski na szczęście dla siebie i dla Polaków nie jest, a chyba tylko nie wie o tym, że nie umyka to społecznej trosce o powagę urzędu biskupiego w Polsce, o Episkopat Polski i o to, żeby Radio Maryja nie było głosem ludzi żydłaczących w naszym polskim domu.

 Stanisław  Dawid Ligoń  

http://sowa.beeplog.de/17379_95496.htm

http://sowa.blogsource.com/post.mhtml?post_id=322214

http://sowa.beeplog.de/blog.pl?blogid=17379&sess=&categoryid=28142

http://sowa.blogsource.com

13:56, kultur , SOWA
Link
piątek, 07 kwietnia 2006
UBecka ustawa antyspamowa, czyli: Dzierżyński i Beria podnoszą łeb
sowa Freitag, 07. April 2006  UBecka ustawa antyspamowa w IV Rzeczypospolitej
Von direktion, 13:47 sowa magazine petak, 7.tra.2006
UB-ecka ustawa antyspamowa, czyli Dzierżyński i Beria podnoszą łeb

Kategorie: Wszystkie | ALBUM | SOWA

RSS

piątek, 07 kwietnia 2006

  

   Poseł Poloczek i Minister Ziobro  chcą doraźnymi sądami ukarać Polaków za wysyłanie łańcuszków szczęścia. Koledzy adwokaci i koledzy prokuratorzy będą mieli - w myśl projektu ustawy - możliwość legalnego dorobienia się fortun majątkowych na klientach-Polakach skazywanych na drugą i trzecią zmianę, po południu i po nocach.

   Z kawiarenenek internetowych czynnych 24 godziny na dobę wyciągana będzie polska młodzież i przewożona w sukach i w budach nie do Kolegium Karno-Orzekającego  (jak było za Gierka i SB z ludzką twarzą Kiszczaka, Płatka i Pietruszki), ale przed oblicze żydokomunistycznego wymiaru niesprawiedliwości, który nie przeszedł nawet lustracji pozorowanej, rytualnego oczyszczenia choćby palców u rąk, którymi rozprawia się nadal z wolną, polską myślą tak samo bezwzględnie jak za komuny.

   Mocodawcy autorów projektu ustaw: antyspamowej i kolegialno-terrorystycznej, żydokoledzy-politycy w Polsce rządzonej z tyłowego siedzenia ( tzw. Zadupia) nie wiedzą rzecz jasna, co to jest internet, przesyłanie danych  i czym się karmi na świecie elektroniczna komunikacja oraz filtry antyspamowe. Niewiedzą swoją ignoranci dzielą się zazwyczaj publicznie w Sejmie RP i po tym poznajemy szczerość ich intencji. Poloczek dobrze chce dla Polaków i dlatego m.in.  zlekceważył sobie przed kilku dniami kilku prezydentów wielkich, śląskich miast. Nie przyszedł na umówione z nimi spotkanie, bo spotkał się akurat z kolegą Lutym (Unia Wolności, Wolność i Spokój, były wiceprezydent jednego, śląskiego miasta), którego to kolegę trzeba było zagospodarować dla PiS-u jak wcześniej kolegę Sośnierza, za którym prokurator nawet nie trudzi się, że udaje (gromadzenie środków finansowych od producentów leków na prywatnym koncie Sośnierza, szefa państwowej Służby Zdrowia w województwie zwanym dawniej Stalinogród).

   Obłędu można dostać, gdyby człowiek nie znał Freuda „Psychopatologii życia codziennego”,  „Historii szaleństwa” Michela Foucault, albo chociaż „Odruchów mózgowych” Siecznowa. Na szczęście Henri Bergsona „Pamięć i życie” jest pracą, którą da się przeczytać w pociągu z Czeladzi do Katowic (dla niewtajemniczonych, którzy nie wiedzą, że kolej z Katowic do Czeladzi nie dojeżdża, bo nigdy nie miała po czym, podaje się dla wyjaśnienia, że przesiadka mózgowa może mieć miejsce miejsce w tej sytuacji zarówno w Kobierzynie jak i w Rybniku-Tworkach). O! Tempota! O, Salomon Morel – chciało by się Polakom podpowiedzieć: był może jeden podły, ale sobie przed laty zbiegł, gdzie pieprz rośnie.

   Ale na szczęście Jan Paweł Wielki, z matki obcej a subito święty, wskazał Polakom w porę drogę ucieczki od komunizmu do Unii Europejskiej, pod płaszcz opieki prawa wyższego, niż krajowe. Bigos warzony przez kolegów z PiS-u będzie można teraz reklamować w europejskich sądach, jak się komuś nie podoba np., że żydowski na wskroś Episkopat Polski uchwalił prawem cydyka, że Nowoczesny (wymieszany/ skundlony i zdekoszerowany) Naród Nowo-Polski może się przed Pasterką nażreć do syta świńskiego mięsa, bo nie dość, że żymiany Jezusa ukrzyżowały we Wielkanoc, to zniosły jeszcze dla Polaków Wigilię w Post! I o to się właśnie rozchodzi, pani Stasiu. Koledzy adwokaci zarobią na Polakach podwójnie, a przy okazji wyżywi se rodzinę tłumacz, taksiarz i krawcowa żydobiskupa, co wyszła za lesbijkę za mąż. A jak się gojowi komputer zarekwiruje, to mu się da kredyt na pokrycie kosztów sądowych. Kazimierz Kutz nie nakręciłby lepszego scenariusza przemian żydokratycznych dla tego kraju.  Perła w koronie, cymes, po palcach lizać.

Stanisław  Dawid Ligoń 

http://sowa.mypodcast.com/200604_archive.html

Zał. Nr 1 do notatki służbowej z dnia 7 kwietnia, Prywatna Służba Zdrowia (PPZ/2006.04.07/lss – lecz sie sam):    [...]Spamem byłoby także przesyłanie informacji o charakterze politycznym, religijnym czy tzw. łańcuszków szczęścia. Operatorzy krytykują takie rozwiązanie, argumentując, że definicja spamu jest zbyt szeroka. Według nich, wyeliminowanie pop-up windows spowoduje pogorszenie konkurencyjności polskich przedsiębiorców. Pop-upy są bowiem formą reklamy, z której w dużej mierze finansowany jest internet. Wątpliwości wzbudza możliwość uznania za spam informacji przesyłanych na czatach internetowych i komunikatorach – nie wiadomo, kto miałby oceniać, czy dana informacja jest spamem, czy próbą nawiązania kontaktu.

Surowe karanie
   Założenia do ustawy o spamie przewidują również, że przesyłanie spamu nie byłoby wykroczeniem, ale czynem zagrożonym karą administracyjną w wysokości od 100 zł do 50 000 zł. Obecnie ściganie wykroczenia następuje na wniosek pokrzywdzonego, a nałożona grzywna nie może przekroczyć 5000 zł. Spamerzy nie są więc ścigani, gdyż osoby otrzymujące spamy nie zgłaszają tego na policji.
   Planuje się, że kara administracyjna byłaby natychmiast wykonalna. Zdaniem operatorów, może to prowadzić do nieuzasadnionego karania osób, które nie są sprawcami niedozwolonych praktyk, związanych z przesyłaniem spamów [...]
http://www.gazetaprawna.pl/?action=showNews&dok=1688.29.861.2.20.1.0.1.htm

13:38, kultur , SOWA
Link

http://ligon.blox.pl/2006/04/UB-ecka-ustawa-antyspamowa-czyli-Dzierzynski-i.html

[Kommentare (0) | Kommentar erstellen | Eintrag bearbeiten | Trackbacks (0) | Permalink] letzte Einträge

 · UB-ecka ustawa antyspamowa w IV Rzeczpospolitej
 · Kosciol nie rychliwy, ale sprawiedliwy: Abp. Kowalczyk, Stolica Apostolska, Biskupi a Radio Maryja
 ·  Weißrußland, MU-Polnisch / jezyk polski na Bialorusi
 · Wilno, 13-17.08.1997 - II Polonijne Forum Oswiatowe; ROTA 1995
 · Protest Polskiego Osrodka Kultury przeciwko wykorzystywaniu Polonii przez MSZ Kategorien
 · KONSERWATYSTA
 · Yes-POLAND
 · SOWA - D
 · SOWA w USA
 · messages - archiv
 · Impressum - O nas

 ·MMSy przesylaj na adres email: sowa@studio.moBlog.pl

14:08, kultur , SOWA
Link
sobota, 05 marca 2005

10:47, kultur , ALBUM
Link
09:39, kultur , ALBUM
Link
09:39, kultur , ALBUM
Link
Zakładki:
EU-Fotos
Freunde - Przyjaciele
IN POLEN - W POLSCE
KOSIEWSKI
Księga - Gästebuch
KULTUR
LITERATUR
Narodowi socjaliści - komuniści - inne
NASZE - UNSERE
POLONIA i Polacy za granicami RP
SOWA
SOWA RADIO
UNIA & POLSKA
YES - POLAND
Google Groups – wersja beta
Zapisz się do magazyn europejski
E-mail:
Odwiedź tę grupę
Nasza Czeladź

Utwórz swoją wizytówkę