Sekcją Finansową UB na Dolnym Sląsku kierował w latach 1949-54 we Wrocławiu Stanisław Ligoń, prawdziwe nazwisko Lemberger
Kategorie: Wszystkie | ALBUM | POST | Radio Katowice | SOWA
RSS
środa, 09 czerwca 2010
Stanisław Dawid Ligoń, Stefan Kosiewski: Silny Pedofil, słaba Polska.
11:24

2010-06-09 | 15:44:48 sowa:

S. Dawid Ligoń, Stefan Kosiewski: Silny Pedofil, …

http://sowa.quicksnake.pl
Stanisław Dawid Ligoń, Stefan ...
Trzęsienie ziemi na Haiti i powódź w Polsce to fakty naturalne, należące … «więcej»



Stanisław Dawid Ligoń, Stefan Kosiewski: Silny Pedofil, słaba Polska.
 
Trzęsienie ziemi na Haiti i powódź w Polsce to fakty naturalne, należące do całokształtu rzeczy i zjawisk tworzących wszechświat, nie będących wytworem pracy człowieka. Natomiast zdaniem Radosława 
Sikorskiego, szefa dyplomacji w Polsce, który niedawno jeszcze chciał kandydować na prezydenta, naturalne na pokładzie tupolewa było to, że dyrektor protokołu dyplomatycznego prezydenta RP siedział sobie w kabinie pilotów podczas lądowania, a nie był pod ręką prezydenta, zaś naczelny szef dowództwa lotnictwa wojskowego siedział w kuczki nie zapięty w pasy obok drugiego pilota, lub klęczał na składanym klęczniku wydając przy tym za pilota komendę: Podwozie!
 
Naturalne zdaniem ministra Sikorskiego było to, że pierwszy pilot nie kontaktował z wieżą kontrolną na rosyjskim lotnisku wojskowym w czasie podchodzenia do lądowania. Milczał, bo poraził go śmiertelny strach, kiedy na karku usiadł mu zimny oddech dwóch aniołów śmierci, a prezydent Kaczyński nie skorzystał przy tym z prawa łaski i nie zmienił swojej uprzedniej decyzji o przymusowym lądowaniu, wydanej w w stosunku do swojej żony Marii i 94 innych ludzi z różnych politycznych formacji wielkiego narodu, jak to określi wkrótce abp Amato ogłaszając ks. Popiełuszkę błogosławionym dekretem papieskim.
 
Trzęsienie ziemi u murzynów na Haiti i powódź w Polsce wywołują na całym świecie fale ludzkiego współczucia i to jest normalne, że Amerykanie spieszą natychmiast z pomocą humanitarną w sile kilku dywizji, a Niemcy chcą wysłać na tereny zalane powodzią miliardy... worków do wypełnienia piaskiem.
 
Tymczasem miejscowa posłanka z parti Mulatów miesza do jednej kupy niepotrzebne szczepienia przeciwko fałszywej pandemii z epidemią tyfusu, który pojawia się naturalnie na terenach zalanych przez szamba po powodzi  i  rozlewa, chlapie za premierem: "Stan klęski żywiołowej w niczym nam nie pomoże". 
 
Julia Pitera jest szczera w stosunku do Narodu Polskiego jak szczere do bólu było zapewnienie goebellsa stanu wojennego: rząd się wyżywi (...a naród może sobie zdychać). Bowiem Julia Pitera i Radosław Sikorski wiedzą, co może im pomóc w czasie powodzi: Komorowski na prezydenta! Po trupach w samolocie, wśród fali burzanu wychodzą na suchego przestwór oceanu teatralnych zachowań i języka władzy.
 
Przypomnijmy zatem, że była taka księżka "Drugie dno" i trzeba to było przeczytać. Tam był trup znaleziony w wannie, a książki nie było w księgarni, bo wydrukowano ją za Gierka, gdy cenzura była nadzwyczaj czujna i dowody swojej mrówczej pracy wysyłała przez umyślnych do publikacji w Szwecji.
 
Trupa w szafie ma murzyńska wyspa Haiti, nie należąca do terytoriów zamorskich Francji czy Unii Europejskiej, na której rozlewa się na razie tylko potop, choć miało być prawdziwe trzęsienie ziemi, bo wszyscy wiedzą, że została przecież nagrana nie tylko przez Rosjan rozmowa Jarosława Kaczyńskiego z Lechem Kaczyńskim i tę rozmowę dostanie w końcu międzynarodowy sąd, do którego odwołają się rodziny ofiar niezrzeszone w przybudówce partyjnej sztabu wyborczego PiS używającej obłudnie nazwy: "rodzin ofiar katastrofy lotniczej" dla potrzeb kampanii prezydenckiej Jarosława K., który kandyduje w zaparte.
 
A może być przecież i tak, że międzynarodowy sąd, który osądzał już przywódców Chorwacji i Serbii a podbite narody byłej Jugosławii srogo przy tym upokarzał, każe wsadzić do czarnego pudła wybranego przez Polaków i mniejszości narodowe prezydenta Kaczyńskiego, żeby posłuchać, jak zaśpiewa: "Z ziemi polskiej do Polski" i porównać to z zapisem rozmowy przez telefon satelitarny, który nagrały m.in. MOSSAD, BND i CIA oraz FSB i białoruskie KGB.
 
Ewentualne ogłoszenie stanu klęski żywiołowej w Polsce w niczym nie pomoże 10 kandydatom na urząd prezydenta, bo odsunie tylko w przyszłość termin wyborów i wyblakną na bilbordach śliczne ich twarze. Będą podobni do siebie kropka w kropkę, silny prezydent i uczciwa Polska, sprawiedliwy, głosuj na niego, a będziemy żyli z jedną ręką w rakietowym nocniku na Mazurach a nogi wyciągniemy na drugim Haiti. 
 
Naturalnie, że Pitera jest z wykształcenia nauczycielką i dlatego robi za walkę z korupcją, a szef dyplomacji Sikorski robił za młodu za taliba, więc nie studiował historii sztuki dyplomacji i nie musi znać zakazanych ongiś przez cenzurę w PRL-u prac Juliusza Łukaszewicza, ostatniego ambasadora wolnej Polski we Francji, które są zapisem działalności dyplomacji polskiej w czasach, które minęły bezpowrotnie, w których dyplomacja była odpowiedzialną, ideową służbą, a nie usługiwaniem zachciankom człowieka, który po wygraniu wyborów teatralnie wyklepał swoją rolę przed kamerami telewizji, w obliczu brata: "Panie Przewodniczący, melduję wykonanie zadania"!
 
"Dla mojego Ojca - zapisał w słowie wstępnym do książki "Dyplomata w Paryżu 1936-1939" Julian Łukasiewicz, junior - służba Rzeczpospolitej była wartością nadrzędną. Z nią wiązał on swoją wiarę, nadzieję i sens życia". To było w czasach wolnej Polski naturalne, po 17 września wkroczyła jednak na wschodnie tereny Rzeczypospolitej antypolska zmowa dwóch światowych bandytów. Przypomnijmy zatem, że Komorowski poleciał niedawno do Moskwy z Jaruzelskim, na obchody zakończenia Wielkiej Wojny Ojczyźnianej, która według Moskwy zaczęła się nie w 1939 roku, lecz dopiero w 1941 r., po Katyniu i Miednoje, po zesłaniu 1,5 miliona Polaków na Sybir, bo naturalne dla dyplomacji w Rosji ciągle jest mniemanie, że wszystkie wojny przed wojną nie były wojnami, lecz polityką zrobioną takimi samymi metodami, jak stan wojenny Jaruzelskiego.
 
Stan klęski żywiołowej ogłasza rozumna władza wtedy, kiedy jest to potrzebne dla dobra narodu. Zarządza ten stan premier po to, żeby uratować to, co jeszcze da się uratować, żeby pomóc poszkodowanym ludziom w potrzebie. Stan klęski żywiołowej pozwala odpocząć także od natarczywości polityków, którzy za wszelką cenę pchają się na wały przeciwpowodziowe, żeby cudze nieszczęście wykorzystać jak pederasta wykorzystuje nie swoje dzieci dla własnych uciech. Nie ma naszej zgody na zboczenia.
 
S. David Ligoń,
czytał z Frankfurtu nad Menem
Stefan Kosiewski
http://pl.gloria.tv/?media=81577
Tagi: Kosiewski
14:28, kultur , SOWA
Link
Zakładki:
EU-Fotos
Freunde - Przyjaciele
IN POLEN - W POLSCE
KOSIEWSKI
Księga - Gästebuch
KULTUR
LITERATUR
Narodowi socjaliści - komuniści - inne
NASZE - UNSERE
POLONIA i Polacy za granicami RP
SOWA
SOWA RADIO
UNIA & POLSKA
YES - POLAND
Google Groups – wersja beta
Zapisz się do magazyn europejski
E-mail:
Odwiedź tę grupę
Nasza Czeladź

Utwórz swoją wizytówkę