Sekcją Finansową UB na Dolnym Sląsku kierował w latach 1949-54 we Wrocławiu Stanisław Ligoń, prawdziwe nazwisko Lemberger
Kategorie: Wszystkie | ALBUM | POST | Radio Katowice | SOWA
RSS
czwartek, 28 lutego 2008
Stan David Ligoń: Potwierdzenie odbioru (dla p. Wiktora Dmuchowskiego w Częstochowie).

Od Polnisches Ku...

Wójt Gminy Piecki p. inż. Maria Jarczewska (z prawej) zaprosiła w 2007 r. na wakacje wyłącznie na koszt gminy grupę dzieci z Domu Polskiego w Mohylewie (w rozmowie z opiekunką dzieci)

Potwierdzenie odbioru

dla p. Wiktora Dmuchowskiego w Częstochowie

        Download this episode (4 min)  

Niniejszym potwiedza się, że obywatel Białorusi Porzecki Józef odebrał dzisiaj, tj. w środę 27 lutego 2008 roku na granicy państwowej Polsko-Białoruskiej z niemałym dla siebie zaskoczeniem informację udzieloną mu przez pracowników Straży Granicznej RP, że jako osoba figurująca na liście osób niepożądanych na terenie naszego kraju, nie będzie wpuszczony do Polski.

Józef Porzecki podaje się za zastępcę Andżeliki Borys, która występowała za przewodniczącą uznawanego i finansowanego dotychczas wyłącznie przez władze w Warszawie Związku Polaków na Białorusi. Zatrzymanie najbliższego współpracownika Andżeliki Borys i odesłanie go z powrotem na teren Bałorusi, po anulowaniu wizy wjazdowej w jego białoruskim paszporcie, miało miejsce na przejściu w Kuźnicy Białostockiej na wniosek polskiego Urzędu ds. Cudzoziemców.

Dla Angeliki Borys jest to bardzo wyraźny znak, że zakończył się już okres jej misyjnej działalności pośród Polaków na Białorusi. Zaś dla Polaków na Białorusi jest to niewątpliwie zapowiedź uznania wreszcie przez Warszawę realiów politycznych, w których żyje i działa nieprzerwanie od lat Społeczne Zjednoczenie Polaków, założony m. in. przez Pana, Panie Wiktorze Dmuchowski, Związek Polaków na Białorusi, kierowany dzisiaj przez Zarząd pod przewodnictwem p. Józefa Łucznika.


Szanowny i Drogi Panie Wiktorze,

dziękuję Panu za nadesłane uwagi, życzenia i pozdrowienia. Rozumiemy się i zgadzam się z Panem zarówno w sprawie oceny sytuacji Polaków na Białorusi jak i potrzeby zmian w stosunku Warszawy do legalnych władz diałającego na Białorusi Związku Polaków. Nie może polski rząd wszczynać waśni i siać nienawiści wśród Polaków, ani na Białorusi, ani w Niemczech, ani w żadnym innym miejscu na kuli ziemskiej. Nie mogą posłowie, czy senatorzy, członkowie Komisji Sejmu, czy Senatu Rzeczypospolitej Polskiej, bez siania zgorszenia, wspierać z pieniędzy polskiego podatnika zakup samochodu dla jedynej, uznawanej przez siebie działaczki, a jednocześnie odmawiać wsparcia finansowego dla grupki kilkudziesięciu dzieci z Domu Polskiego w Mohylewie koło Czarnobyla, która chciała przyjechać w ubiegłym roku na wakacje do Ojczyzny i chce także przyjechać w tym roku, przy wsparciu finansowym z Senatu RP.

Przesłanie, z którym wychodziliśmy w uwagach wygłaszanych publicznie, ujął Pan w życzeniu wyrażonym słowami: Pozwólmy Polakom na Białorusi dokonać wyboru samodzielnie i jeśli nie jesteśmy w stanie im pomóc, to nie przeszkadzajmy.

Mam nadzieję, że nie będziemy już świadkami przeszkód stawianych przez władze w Warszawie Polakom na drodze do Kraju.

Z wyrazami prawdziwego szacunku

z Frankfurtu nad Menem mówił

Stan David Ligoń


http://sowa.mypodcast.com/2008/02/Stan_David_Ligo_Potwierdzenie_odbioru-85707.html

http://sowa.beeplog.de/17379_346436.htm

03:15, kultur , SOWA
Link
niedziela, 17 lutego 2008
Zydokomuna załatwia za Tuska sprawę moskiewskich roszczeń w stosunku do Polski.

Download this episode (3 min)

 Sprawą moskiewskich roszczeń zajmą się, oprócz byłego ministra do spraw Związków Zzawodowych w rządzie Jaruzelskiego, Kiszczaka i Urbana także dwaj inni, doświadczeni Budowniczy,  zasłużeni  żydokomuniści w PRL-u: wieloletni prezes Bumaru (Łabędy, czołgi, i sluzby techniczne) Roman Baczyński oraz szef Klubu Wschodniego Feliks Kulikowski.
  
Natomiast po ustąpieniu przez KOR-owca Ludwika Dorna ( ew.: Dornbaum) z Biura Politycznego ds. Bezpieczeństwa przy Prezydencie Lechu Kaczyńskim zrobiło się miejsce dla rutynowanego duplomaty o żydokomunistycznym rodowodzie i wszystko wskazuje, że w sprawie strzelania rakietami do satelitów ponad głowami Narodu Polskiego, nad suwerenną przestrzenią powietrzną Rzeczypospolitej Polskiej może pertraktować Daniel Passent znany Służbie Bezpieczeństwa z pseudonimów: "John" lub "Daniel", który zasłużył się Jaruzelskiemu tym, że na łamach redagowanego przez żyda Rakowskiego  tygodnika "Polityka" wielokrotnie bronił decyzji o wprowadzeniu stanu wojennego oraz polityki żydokomuny w Polsce. Funkcję ambasadora w Chile pełnił Passent już w tzw. Wolnej Polsce od 1996 r. do 2001 r.
 
W tym układzie Generał Czesław Kiszczak ma szansę obok otrzymywanej bez przeszkód wysokiej renty  dostać jeszcze wysoką pensję Ministra (podobnie jak Bartoszewski) Administracji i Służb Specjalnych  Policji, a generał Wojciech Jaruzelski pobierający wysoką emeryturę wojskową za ten sam antypolski i nieludzki stan wojenny, co generał Kiszczak,  może sobie skorzystać z  Karty Polaka.  
 
Zawarty w Magdalence układ żydokomuny z żydami z KOR-u, który nie obowiązuje Narodu Polskiego,  podtrzymuje tylko bandycka sztama uczestników tego układu.
Z Frankfurtu nad Menem mówił
Stan David Ligoń
  
15:24, kultur , SOWA
Link
piątek, 15 lutego 2008
Wiktor DMUCHOWSKI: List do p. Stana Davida Ligonia
Od Polnisches Ku...
----- Original Message -----
From: ImprArt
Sent: Friday, February 15, 2008 3:20 AM
Subject: Wiktor Dmuchowski List

 Witam Pana,
 przesyła list wraz z pozdrowieniami,
 Wiktor Dmuchowski, Częstochowa

    Wielce Szanowny Panie,

bardzo dziękuję za cytowanie moich myśli. Rzeczywiście jestem patriotą polskiej ziemi, nie oznacza to jednak, że jestem nastawiony do osób, powiedziałbym, obojętnych do rozwoju i wzmacniania stosunków wzajemnego zrozumienia i jedności Polaków etnicznie zakorzenionych w swoich tradycjach wielowiekowych tak w Polsce, jak i na całej kuli ziemskiej - wrogo i z niechęcią. Rozumiem ich lęki i niepokoje, które z pewnością się biorą z braku objęcia tego, wspomnianego przeze mnie tematu, jak zawsze powtarzam z tzw. „lotu ptaka”. Aby pewien problem zrozumieć, należy na jakiś moment zapomnieć o sobie, o własnych ambicjach politycznych, a co najważniejsze poświęcić trochę chociażby czasu na osobiste i bliskie kontakty z tą częścią społeczności, do której się ma nie tylko sentyment, gruntowną wiedzę o jej życiu i problemach, ale z nią się utożsamia. To nie jest takie proste. Wypowiedziałem się na temat, który jest mi bardzo dobrze znany, jednak na przestrzeni kilkunastu lat życia w Polsce zrozumiałem, że tak naprawdę, to „tam wyżej” nikomu o nic w naszej kwestii nie chodzi.

 Z wnikliwą uwagą prześledziłem Pana myśli i jako muzyk rozumiejący podstawy interpretacji nie mam do Pana żalu, iż niektóre moje zdania do końca nie wypowiedziane zinterpretował Pan po swojemu.

Teraz konkretnie :

„…A może oficer prowadzący tego agenta w konsulacie? A może antypolska Wspólnota Polska Stelmachowskiego ma wystawiać swiadectwa Moralności Polakom-Patriotom?” oraz „…żeby mogli dostać wizę do Ojczyzny w Unii Europejskiej po obniżonej cenie?”

 Te słowa, rzecz jasna, do mnie nie należą. Muszę mieć odrobinę szacunku do

p. Stelmachowskiego chociażby dlatego, iż w 1990 roku podczas I Polonijnej Konferencji w Rzymie po tragicznej śmierci  naszej koleżanki śp. Ity Kozakiewicz zaopiekował się odpowiednio mną będącym jedną nogą na tamtym świecie. O obniżonej cenie za wizy też nie było mowy, bo uważam, że wszyscy Polacy muszą mieć swobodny dostęp do swojego Kraju i łaski w tym nie ma, więcej, powinniśmy być dumni, że chcą tu przyjeżdżać i nas ubogacać swymi tradycjami, swoją niepowtarzalnością i odrębnością. Ten temat powinien zostać zamknięty pozytywnie i nie należy spekulować wartościami kresowiaków i grobami naszych przodków. Nikt na tym polityki nie zrobi , jak by p. Premierowi Tuskowi się nie chciało /takie mam wrażenie/.

 Teraz kilka krytycznych uwag o „Wspólnocie Polskiej”. Jeszcze w roku 1990 w Rzymie na ww. Konferencji zgłaszano wiele zastrzeżeń ze strony zachodnich organizacji polonijnych co do rozdysponowywania środków finansowych na rzecz pomocy Polakom na Wschodzie. Te uwagi były skierowane do „Wspólnoty Polskie”, do p. Stelmachowskiego w formie bardzo konkretnych i ostrych pytań typu : „…gdzie są nasze pieniądze przeznaczone na pomoc Polakom na Wschodzie”. Sytuacja była kłopotliwa, bo jedynie co p. Stelmachowski powiedział, to to, że winę ponosi PRL. Myślałem, że tzw. „gruba kreska” odmieni teraz  rzeczywistość i wreszcie nasze stosunki z Krajem się polepszą, ale...

Tak los chciał, że byłem w latach 90-ch na stażu w Katowicach i rzecz jasna moja działalność polonijna została zawieszona i nikt mną się w Polsce nie interesował. Jednak pamiętając obrady i „obietnice rzymskie”, dotyczące niesienia konkretnej pomocy Polakom na Wschodzie nie czekałem na zaproszenie na II Zjazd Polonijny w Krakowie w roku 1992 i pojechałem na obrady na własną rękę. Kiedy w obradach  zjazdu doszło do podsumowania tego co za 2 lata miało być zrobione, a nie zrobiono prawie nic, to … nie wytrzymałem i zabrałem głos wspominając konkrety. Zaraz po wystąpieniu, przedstawiciele „Wspólnoty Polskiej” wywołali mnie z sali i w sposób obraźliwy powiedzieli mi, że nie jestem tu mile widziany, mam zamilknąć i w ogóle opuścić obrady.  Zrozumiałem, że droga Polski do demokracji jest długa, a moja praca na rzecz powstania ZPB nikogo już nie obchodziła. Potem przez kilkanaście lat życia w Polsce stwarzano mi takie warunku, abym z Polski wyjechał. Dopiero w 2005 roku uzyskałem polskie obywatelstwo i to dzięki swojemu uporowi i hartowi ducha.

 „Wspólnota Polska” nie ma żadnego planu reorganizacji swojej instytucji i w konkretnych sytuacjach nie potrafi sprostać najprostszym oczekiwaniom Polaków na Wschodzie , zaś sam Senat RP w ciągu 17 lat też niewiele zrobił. Wydzielił jedynie środki na budowę i częściowe utrzymanie kilku szkół na Białorusi i „wydumał” jakąś tam Kartę Polaka nie wiadomo po co. Polakom na kresach należy przywrócić obywatelstwo po ich rodzicach. To obywatelstwo, którego ich rodzice wbrew własnej woli w wyniku przesunięcia granicy zostali pozbawieni, im się należy.  Czego Rząd RP  boi  się ? Nie rozumiem.

Istnieje teraz w świadomości „Wspólnoty Polskiej” niezdrowy podział Polaków na Białorusi. Polacy nie mogą się dzielić na lepszych i gorszych i nie są oni tam również  po to, aby załatwiać za niezdarnych polityków polskich ich polityczne problemy, często powstałe z ich własnej winy. ZPB powstał na Białorusi samoistnie, założyli go ludzie - obywatele Państwa Białoruskiego, więc trzymają się zasad prawa białoruskiego i nie mogą go na siłę przekraczać. Czemu służy takie podsycanie nienawiści ? Sianie waśni pomiędzy Polakami ani nie podniesie rangi naszego Państwa Polskiego, ani się nie przyczyni do solidarności tamtych obywateli, ani nie roznieci jakiejkolwiek rewolucji prowadzącej do zmian, bo popierając sztucznie stworzony układ i konkretne w nim osoby zapomina się i odgradza się od całej rzeszy ludzi, którzy ani do tych ani do tamtych przewodników nie należą i siebie z nimi nie utożsamiają. Takich Polaków na kresach wschodnich teraz, niestety, i to z winy naszych niektórych dyplomatów-rozrabiaków jest więcej i więcej. Polacy na Wschodzie nie potrzebują kultu jednostki w postaci p. Borys i nie należy jej lansować. Jeśli ma dobrą wolę i jest silna i przekonywująca w swych dowodach /w co ja nie wierzę/, to udowodni to sama. Jednak zwykli ludzie nie chcą mieć z nią do czynienia i w tym tkwi problem. Pozwólmy Polakom na Białorusi dokonać wyboru samodzielnie i jeśli nie jesteśmy w stanie im pomóc, to nie przeszkadzajmy. Kresowiacy naprawdę są uczuleni na wszelką propagandę i nie łatwo wierzą pustym zapewnieniom. Pan Stelmachowski popełnił wiele błędów w swojej polityce wschodniej , a najważniejszym błędem jest to, że łatwo dał się zmanipulować tzw. przewodnikom-samozwańcom, zamiary których są wielce wątpliwe. Same ich hasła mnie nie przekonują.

 Z wyrazami szacunku W.D.

http://by.blox.pl/2008/02/Wiktor-Dmuchowski-List-do-Prezydenta-RP.html

07:15, reakcja , Wiktor Dmuchowski
Link                                
07:25, kultur , POST
Link
czwartek, 14 lutego 2008
Shalom, Niechaj będzie pochwalony, Rada Mądrych Europy, Lech Wałęsa


Former Polish Prime Minister Lech Walesa, with, from right to left, Rabbi S. B. Stambler, Chabad representative to Poland, his father and...
(photo:lubavitch.com)
( *+
Lech Wałęsa ma 65 lat, schorowane serce i siwą głowę.
W Izraelu przykrył ją kapeluszem tyrolskim, żeby nie wyjść na fotografii na rabina (z szerszym rondem) i odróżniać się od żydowskiej młodzieży, która na fotografii zasiada w myckach i tyłem do byłego prezydenta z Polski, na luzie.

Former Polish President Lech Walesa followed by Rabbi S.B. Stambler, visit the yeshiva in Kfar Chabad, Israel. (photo: lubavitch.com)

Download this episode (10 min)

Lech Wałęsa ujawnił w listopadzie 2007 roku, że cierpi na "inne ostre postacie choroby niedokrwienia serca" i udokumentował tę informację zamieszczonym w internecie, przerażającym dla Polaków rysunkiem posiekanych kawałków żył, tętnic i aorty prezydenta Wałęsy; rysunku opatrzonym jak mapa legendą, ze skrótami, literami, środkiem cieniującym (Visipaque 210 ml), numerem zabiegu, PESEL, lewa tętnica "drożna", a prawa "dożna", nie wyglądało to najlepiej.

http://eu.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?220707

Nie wiadomo też , czy z takimi wynikami Wałęsie będzie łatwiej, czy też trudniej doczekać się na wymarzone miejsce w Radzie Mędrców Unii Europejskiej, zalążku przyszłego Senatu Europy.
Jeszcze bowiem przed planowanym na 17 maja 2007 roku spotkaniem z Kwasniewskim i Olechowskim, Polacy zatroskani stenem zdrowia Lecha Wałęsy wyrażali zaniepokojenie, że były agent żydokomunistycznych służb specjalnych, pomawiany o masonerię Andrzej Olechowski oraz pomawiany o agenturalną działalność dla Związku Sowieckiego Aleksander Kwaśniewski mają spotkać się w Warszawie na jakiejś konferencji z Lechem Wałęsą tylko po to, żeby zniszczyć go do reszty i upokorzyć w oczach świata i Polaków.

Lech Walesa with some hand rolled matzah. At left is Israel's Chief Rabbi Meir Lau. At right, Professor Shevach Weiss, Israel's Former Ambassador to Poland. (photo:lubavitch.com)

Jeżeli bowiem Lech Wałęsa deklaruje publicznie, że jest prawicowcem, i obnosi wszędzie w klapie znaczek z Matką Boską, to powinien chyba przede wszystkim spotykać się z Polakami, którzy Boga, Honor i Ojczyznę mają na codzień na myśli, i zakładać razem z nimi prawdziwie polską i narodową partię polityczną prawicy, żeby przejąć w Polsce władzę z rąk lewicy, czyli PiS-u wywodzącego się z KOR-u, którego rodowód był lewicowy, żydokomunisytyczny, rewizjonistyczny, trockistowski.

W niedzielę, 21 października 2007 roku Lech Wałęsa jednoznacznie też zapowiedział:
zaraz w dzień wyborów będę prosił o chętnych do budowania programów i struktur
w czasie roku - bo więcej to nie może wytrwać - zrobimy dogrywkę i uporządkowanie kraju.
Wałęsa przewidywał, że za rok odbędą się w Polsce kolejne przyspieszone wybory, po których b. prezydent obiecał, że "weźmie na siebie uporządkowanie kraju po Kaczyńskich".

Zapowiedź zaangażowania się Lecha Wałęsy w budowanie nowej struktury prawicowej i patriotycznej na polskiej scenie politycznej mogła zaniepokoić innych z Magdalenki,

Magdalenka, żydokomuna, ubowcy
bo stało się jasne, że co wolno wybaczyć Wojewodzie, to nie ujdzie innym na sucho.

Lech Wałęsa postawił tymczasem na Platformę Obywatelską własnego syna, a po wygranych wyborach odstąpił od zamiaru osobistego zangażowania się w politykę w Polsce, otwarcie stwierdził: Po wyborach Honor uratowany , teraz należy przede wszystkim zająć się Unią Europejską i jej wykorzystaniem

Były prezydent oddał się do dyspozycji Tuska licząc na posadę konsula honorowego w USA, ostatnio zaś już coraz bardziej przekonany stawia na obiecaną działkę w Unii.

Lech Wałęsa nie myśli już o operacji przeszczepiania w Ameryce serca, ani o przeszczepianiu na grunt Polski japońskich klastrów i inicjatyw klastrowych, aby zapewnić stabilny rozwój klastra jako grupy podmiotów wzajemnie ze sobą współpracujących.

Lech Wałęsa rozmawia chętnie z dziennikarzami w styczniu 2008 roku i przegadu-gaduje się bezprzedmiotowo z internautami, jeżeli tylko może swoimi majlami pomieszać szyki Polakom w internecie. Bo Polacy tacy jak np. Zbigniew Dmochowski, dr hab. inż., emerytowany profesor Politechniki Białostockiej zwracają uwagę drugim Polakom, że Polacy tacy jak prof. J.R. Nowak, prof. B. Wolniewicz i prof. R.. Broda pogadankami (szambo maRyja) na temat żydów odwracają uwagę Narodu Polskiego od konieczności przeprowadzenia REFERENDUM w Polsce na temat ratyfikacji Traktatu konstytucyjnego dla Unii Europejskiej.

Natomiast Wiktor Dmuchowski, założyciel Związku Polaków na Białorusi pisze List do Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego, w którym stwierdza, że na Białorusi są tysiące Polaków, którzy od dziesiątków lat nie poddajom się żadnym manipulacjom politycznym i dlatego zatroskany Patriota polski pyta Prezydenta RP, kto ma stwierdzać przynależność tych Polaków do Narodu Polskiego, żeby mogli dostać wizę do Ojczyzny w Unii Europejskiej po obniżonej cenie?

Kto ma potwierdzać prawość i uczciwość tych naszych Rodaków? Kto? Czy Człowiek pomawiany publicznie o to, że jest agentem drugiej strony? A może oficer prowadzący tego agenta w konsulacie? A może antypolska Wspólnota Polska Stelmachowskiego ma wystawiać świadectwa Moralności Polakom-Patriotom?

Wiktor Dmuchowski pyta Prezydenta Kaczyńskiego : Czy i kiedy Polonia doczeka się młodszych, energicznych i myślących pozytywnie, a co najważniejsze, pracujących na rzecz pojednania Polaków na Kresach, dyplomatów polskich i doradców szanownego Pana Prezydenta ?

Wiktor Dmuchowski apeluje do Prezydenta Rzeczypospolitej o naprawę stosunku państwa polskiego do Narodu Polskiego żyjącego za Bugiem. A Lech Wałęsa przysyła majla nie na własny przecież tylko temat, bo wspomina w nim wprawdzie o zagłuszaniu pielęgniarek przez Jarosława Kaczyńskiego, ale Wałęsa nie zagłusza żadnego Polaka, przedstawiciela Narodu Polskiego, bo po co?

Lech Wałęsa ma schorowane serce, ale zdrową pod kapeluszem głowę i dlatego chcąc objąć ważną pozycję budżetową w Unii Europejskiej jasno mówi to, co potrzeba:

Mówię o tym, że potrzebne jest nam nowe myślenie. Musimy przejść ze starego myślenia Polak, Niemiec, Żyd itd. Każdy jest człowiekiem - jeden mądry, drugi głupszy, bardziej przystojny, mniej przystojny. Taki podział jest potrzebny. Nadchodzą czasy gdzie nie będzie Polski, Niemiec, Francji tylko jedno państwo - Europa. Taka jedność jest nam potrzebna...

- Czy Wałęsa wysiada w tramwaju Ojczyzna, na przystanku Kasa Europejska? Czy też usiłuje zamienić się na kapelusze epatując Matką Boską w klapie i Jezusem Chrystusem w majlach?

Z Frankfurtu nad Menem pytał

Stan David Ligoń

http://unsinn.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?334601

http://sowa.mypodcast.com/200802_archive.html

01:04, kultur , SOWA
Link
wtorek, 05 lutego 2008
Mafia nie wiedziala, że umowę podpisuje z polskim rządem...

Mafia nie wiedziała, że umowę na dostawę gazu podpisuje w 2003 roku z polskim rządem. Także szwajcarska spółka RosUkrEnergo AG, która przejęła od Eural Trans Gas wszystkie prawa i zobowiązania wynikające z umowy podpisanej w 2003 r.  myślała, że geszefty robi ze swoimi. Robiła z rządem Jarosława Kaczyńskiego.
 
Episkopat Polski nie wiedział, że katolicki współprzewodniczący Komisji Wspólnej do spraw Dialogu z Zydami jest takim samym katolickim księdzem narodowości żydowskiej jak pierwszy lepszy biskup w Polsce. Także strona żydowska nie wiedziała, że w tym poważnym dialogu teologicznym  z gojami nie może się od lat zgodzić ze swoim.
 
A robiący w Republice Federalnej Niemiec m.in. za Ministra do spraw Kultury i Mediów Neumann porozumiał się w Polsce z niemieckim profesorem Bartoszewskim jak ze swoim, by po ośmiu latach podnoszenia tematu osiągnąć wreszcie jedność w sprawie wypędzeń: w myśl komunikatu podpisanego 5 lutego 2008 roku wspólnie przez obu mężów, wypędzani ze swoich domów byli w XX wieku: Niemcy i Polacy. Komunikat nie wspomina słowem o wypędzanych przed drugą wojną z Niemiec do Polski  żydach, ani o żydach repatriowanych po tej samej wojnie do Polski ze Związku Sowieckiego, zaś po 1989 roku milionami przesiedlonych i wyemigrowanych z obu tych krajów do Niemiec.
 
Rządzący na całym świecie zajęci są rządzeniem i dzieleniem, mało czasu zostaje im na niuanse, obronę własnej pozycji.  Wyobrażenia o rzeczywistości, którymi wypełniają swoje puste głowy, odbiegają dlategoż od prawdy, którą głoszą dziecka usta: król jest nagi, dupa blada, w krostach i w naroślach.
22:49, kultur , SOWA
Link
Zakładki:
EU-Fotos
Freunde - Przyjaciele
IN POLEN - W POLSCE
KOSIEWSKI
Księga - Gästebuch
KULTUR
LITERATUR
Narodowi socjaliści - komuniści - inne
NASZE - UNSERE
POLONIA i Polacy za granicami RP
SOWA
SOWA RADIO
UNIA & POLSKA
YES - POLAND
Google Groups – wersja beta
Zapisz się do magazyn europejski
E-mail:
Odwiedź tę grupę
Nasza Czeladź

Utwórz swoją wizytówkę