Sekcją Finansową UB na Dolnym Sląsku kierował w latach 1949-54 we Wrocławiu Stanisław Ligoń, prawdziwe nazwisko Lemberger
Blog > Komentarze do wpisu
Stanisław Dawid Ligoń, Stefan Kosiewski: Silny Pedofil, słaba Polska (czesc 2.)



15:55

2010-07-04 | 18:18:24 sowa:

Stanisław Dawid Ligoń, Stefan Kosiewski: 2. …

Stanisław Dawid Ligoń, Stefan Kosiewski: Silny Pedofil, słaba Polska (część 2)
http://ligon.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?580199
Mag… «więcej»

Magda Szmalz:


- Panie Profesorze, przed kilku miesiącami, w styczniu br. znalazł Pan chwilę czasu, żeby porozmawiać ze mną o problemach Polaków w Niemczech; czy w dniu drugiej tury wyborów prezydenckich w Polsce zechciałby Pan porozmawiać o problemach Polaków w Polsce?

 

Stan David Ligoń:


-  Problemy Polaków są różnorakie i możemy śmiało powiedzieć, że nie ma dwóch ludzi w Polsce o takiej samej strukturze problemów, jak nie ma na świecie dwóch palców o takim samym układzie linii papilarnych, albo inaczej: każda zebra w Afryce ma swój własny, niepowtarzalny układ pasów i każdy Polak cierpi inaczej po niewłaściwym zastrzyku.

 

MS: - Dotknął Pan tematu: Służba zdrowia w Polsce, czy jest to ten najważniejszy problem, który łączy Polaków, a może raczej dzieli, postrzegając go w aspekcie prywatyzacji?

 

SDL: - Szlachetne zdrowie, nikt się nie dowie, ile kosztujesz, aż się zepsujesz  - należałoby, sądzę  sparafrazować poetę i mówić chyba o problemie kosztów utrzymania przy zdrowiu człowieka, bo nie wszystkich stać na wykupienie przepisanych przez lekarza recept, a te są wystawiane w przychodniach na najtańsze przecież lekarstwa produkowane przez światowe koncerny farmakologiczne, a nie na jakieś drogie, butikowe mikstury prywatnych aptekarzy.

Niedawno w Ameryce złapano bandę żydowską, która handlowała organami ludzkimi do przeszczepów, aresztowano jakiegoś rabina, który był zamieszany w ten przestępczy proceder, bo sprzedawali nerki i serca nawet do Izraela, a czy to w Polsce nie ma ludzi bogatych, żeby chcieliby sobie kupić drugą młodość?  Różni anonimowi ludzie giną wciąż w Polsce w niewiadomych okolicznościach się gubią, chociaż czarne wołgi po drogach na wsi już nie jeżdżą.

Pani Redaktor, władza w Polsce po Magdalence uznała, że prowadzić sobie aptekę może każdy tajny współpracownik SB, bez lustracji i bez najmniejszego wykształcenia medycznego, a więc nawet nie pielęgniarka;  każdy komu tylko koledzy dadzą kredyt na wykupienie państwowej apteki. A jak oni sobie te kredyty dawali i dają, to wie Pani najlepiej po Baksiku i kredycie Banku PKO w Ustroniu, który wystarczył do rozkręcenia oscylatora w skali całego kraju, a potem i do przejęcia wszystkich traktorów, których Wrzodak w Ursusie nie upilnował i nawet do dzisiaj się nie połapał, że nie chodziło wtedy o prywatyzację państwowego zakładu, lecz o te włączone abortem maszyny, na które był kupiec, jak na lokomotywy PKP po złotówce, a nikt za to nigdy nie będzie siedział, za te wszystkie złodziejstwa w biały dzień i kłamstwa w żywe oczy, bo tak przecież ustalił gen. SB Kiszczak ze swoimi agentami, że zrobi się w Polsce takie tzw. prawo i sprawiedliwość na platformie obywatelskiej dla swoich, że wilk będzie na całego kradł, a baranom wybierze się raz na cztery lata kapo, który będzie tego bardachu formalnie pilnował, to znaczy: będzie sobie wypijał małpki w samolotach i w pałacu namiestnika władzy, a głosował będzie zgodnie elektorat złożony ze swoich i z goi. Tak się zagoi Polska, w ich mniemaniu. Polska, która nie tylko dla Pani jest: Rana, która krwawi i boli.

 

MS: - W styczniu 2010 r. powiedział Pan Profesor zdanie, które należy dzisiaj przypomnieć: Nie należy zapominać, że notowania polityczne obu braci Kaczyńskich są obecnie najniższe w historii działań politycznych tej pary rodzinnej, a nie było i nie jest przy tym wcale takie pewne, że Lech Kaczyński zdecyduje się na ponowne kandydowanie na stanowisko prezydenta RP, które w wypadku przegranej Lecha Kaczyńskiego musi przecież przynieść likwidację partii PiS i zejście wszystkich Kaczyńskich ze sceny politycznej w Polsce.

 

Po styczniu był kwiecień, a po 10 kwietnia media w Polsce będące w rękach układu z Magdalenki diametralnie odmiennie zaczęły nazywać świat: nazwiska zostały te same, lecz inne cechy zaczęto przypisywać tym samym osobom; niedorajda i nieszczęście wyniesiony został na Wawel, a kręt i kłamca kandyduje na prezydenta.

 

SDL:- Proszę Pani, dopóki nie wiemy, dlaczego tak naprawdę Jarosław Kaczyński zdecydował się kandydować na prezydenta, dopóki nie poznamy oryginalnego zapisu ostatniej rozmowy telefonicznej obu braci, nie możemy nic prognozować. Prowadzący śledztwo w tej sprawie Wojskowy Prokurator Okręgowy jest wyraźnie przeciążony balastem, który przyjął na swoje barki i wkrótce zajmujący to stanowisko płk Ireneusz Szeląg zrezygnuje zapewne dla dobra Ojczyzny z piastowania tego ciężaru, a ktoś inny, być może młodszy, nie zastraszony i nie zamieszany w układ podejmie się zwykłego, zgodnego z procedurami pełnienia obowiązków, bo płk. Szeląg popełnił m.in. grzech zaniedbania, nie zabezpieczył materiału dowodowego, nie wezwał na przesłuchanie świadka. Nie można udawać, że świat tego nie dostrzega, że jak to mówiło się za cara: sprawę  schowa się pod płótno.  Wcześniej, czy później trzeba będzie oddać złamanego Szeląga za prawo i sprawiedliwość w Polsce.

 

MS: - Dzisiaj Pan Profesor nie bierze Pan udziału w wyborach, nie głosuje na żadnego z kandydatów.

 

SDL: - Nie borę udziału w rzeczach, których nie uznaję dla siebie, a dla innych nie chcę, lub które są mi po prostu niemiłe: nie palę, nie piję, nie uganiam się za dziewczętami, nie zażywam opium, Kościołowi jestem wierny, ale księża wiodący lud na manowce napawają mnie odrazą, a przewrotność biskupów potępiam jako dzieło Szatana.

 

MS: - Jak odnosi się to wyznanie do dzisiejszych wydarzeń?

niedziela, 04 lipca 2010, kultur

Polecane wpisy

Google Groups – wersja beta
Zapisz się do magazyn europejski
E-mail:
Odwiedź tę grupę
Nasza Czeladź

Utwórz swoją wizytówkę