|
..i ta córka Ligonia, co wklejała fotografie do albumu, wyszła za hrabiego Myszkowskiego, a Kosiewski ...
Blog > Komentarze do wpisu
MURY, historycznie zasadny bluzg z kiciorem
Klawisze mogą korzystać z dopłat do wypoczynku indywidualnego i zbiorowego na terenie całego kraju, mogą korzystać z dopłat do różnych form działalności rekreacyjnej i kulturalno-oświatowej, świętować np. Wigilię za pieniądze z funduszu socjalnego emerytów i rencistów Służby Więziennej oraz członków ich rodzin zgodnie z rozporządzeniem Ministra Sprawiedliwości Ziobro, które obowiązuje od końca września 2006 r. (DzU nr 165, poz. 1177). Ci sami klawisze nie mogą jednak z tego samego funduszu uzyskać np. refundacji wiązanki kwiatów kupionych na pogrzeb kolegi. Nie trzeba być klawiszem, żeby rozumieć, że coś tu nie jest w porządku. Coś mija się z powszechnym rozumieniem prawa i sprawiedliwości. Nie o takie przywileje dla klawiszy strajkowaliśmy w sierpniu 1980 roku. Nie o taką Polskę nam szło, nie o taką praworządność. Krajowy Związek Emerytów i Rencistów Służby Więziennej oraz Niezależny Samorządny Związek Zawodowy Funkcjonariuszy i Pracowników Więziennictwa zamierzały chyba zgłosić swoje zastrzeżenia do planowanego przez Ministra Ziobro Rozporządzenia, bo ujawniły, że chciały, by przyznano im status stron w postępowaniu o przyznanie świadczeń z funduszu. I nie przyznano im tego satatusu stron. Głupio zrobili, bo trzeba było najpierw strajkować. Zamknąć się pod celą, razem z ludźmi, i git. Minister sam by się zgłosił do zakładu, na Radochę do Sosnowca np. , w historycznie słuszne miejsce. Może by się też okazało, że poldek z mandżurem zaczyna wreszcie kumać. Bo tak się w Polsce historycznie ułożyło, że członkowie związków zawodowych muszą najpierw sami garować, a dopiero potem Kiszczak, lub jakaś inna strona rządowa zaprasza do Magdalenki na Wigilię albo Jajko, zależnie od uniesienia wzroku przez Urbana. Stan David Ligoń http://sowa.salon24.pl/9225,index.html żYD JAnke ZLIKWIDOWAŁ BLOGA SOWA.SALON24.PL piątek, 23 marca 2007, kultur
|
Add me to your address book
|